Firmy taksówkarskie ze Śląska jednoczą się przeciwko konkurencji z Uber

Taxi

Podróżowanie samochodem jest dużo prostszym sposobem na to, aby dostać się do celu na czas. Schody zaczynają się w momencie, kiedy nie ma się do dyspozycji własnego auta. Zwykle w takiej sytuacji korzystamy z komunikacji miejskiej lub też zamawiamy taksówkę. Odkąd popularna stała się aplikacja Uber, która rekrutuje kierowców gotowych na przewóz klientów, zagrożony został los tradycyjnych taksówkarzy w wielkich miastach.
Uber to amerykańska firma oferująca kojarzenie kierowcy z pasażerem, który pragnie dostać się do celu. W aplikacji Uber rejestracja konta kierowcy-przewoźnika przebiega w zasadzie bezproblemowo, ponieważ nie potrzeba specjalnych licencji, wystarczą podstawowe dane takie jak ubezpieczenie, dowód rejestracyjny, prawo jazdy i dowód osobisty. Klient ma możliwość zamówienia przejazdu taksówką widząc od razu cenę za kurs. Wszystko odbywa się telefonicznie poprzez smsowy kanał komunikacji lub w specjalnej aplikacji mobilnej. Właśnie w taki sposób wygląda alternatywna usługa względem taksówkarzy, którzy, aby świadczyć analogiczny rodzaj usług musieli zdobyć odpowiednie kwalifikacje i licencje oraz na co dzień podlegają pewnym uregulowaniom prawnym.
Na zachodzie, zwłaszcza w wielkich miastach Stanów Zjednoczonych, Uber stanowczo uszczuplił rynek taksówkarski, dlatego dochodzi tam do strajków taksówkarzy. Amerykańska firma wraz ze swoją aplikacją opanowała już także większą część Europy. W Polsce pomysł na zamawianie przewoźnika z aplikacji Uber pojawił się dopiero niedawno. Dowodem na to są pojawiające się coraz częściej strajki taksówkarzy, chociażby tych ze Śląska, którzy w przeciwieństwie do innych nielicencjonowanych przewoźników zapewniają bezpieczne dotarcie do celu.
Wiadome jest, że taksówki to idealna alternatywa, szczególnie przy podróży w centrach dużych miast. Na wsi taksówki są zazwyczaj dobrem luksusowym, aczkolwiek ceny obecnie nie wykluczają możliwości korzystania z taksówek przez osoby zamieszkujące z dala od miejskiego zgiełku. Dlatego trzeba zapytać, czy oby na pewno Uber zagraża polskim taksówkarzom, skoro ceny nie są nazbyt wygórowane? O tym zdecydują klienci, którzy albo skorzystają z nowości albo też zostaną przy sprawdzonym transporcie. Strajk jednoczących się ze sobą firm taksówkarskich zapewne doskonale wpłynie na wyparcie tej nieprofesjonalnej alternatywy.
Niestety, ale trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Kierowcy zarejestrowani w Uber, którzy mają miejsce i czas na przewóz osób, nie są do tego specjalistycznie przygotowywani. Mało tego, nie jest w takim przypadku odprowadzany żaden podatek do państwa polskiego, tak jak w przypadku taksówkarzy, którzy muszą posługiwać się specjalną kasą fiskalną. Nasze władze muszą się wreszcie zająć tym problemem i zapewnić nam możliwość konkurowania na rynku na równych warunkach – mówi pan Krzysztof, kierowca z długoletnim doświadczeniem z firmy Taxi Tarnowskie Góry, która zaangażowała się w strajk śląskich taksówkarzy.
Miejmy nadzieję, że zjednoczenie się taksówkarzy we wspólnej sprawie spowoduje, iż klienci przynajmniej zastanowią się nad tym, w jaki sposób chcą podróżować. Wedle wielu opinii strajk jest oczywiście uzasadniony i słuszny. W innych rejonach kraju możemy spodziewać się w najbliższym czasie przynajmniej kilku podobnych inicjatyw do tej, którą zorganizowali śląscy taksówkarze.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*